czwartek, 14 lipca 2011

Szyciowo...

Wreszcie odważyłam się uszyć "Tilde"...




dalej poszłam za ciosem i uszyłam jeszcze jedną...




i jeszcze jedną.



A żeby towarzystwo nie było tylko kobiece powstał pan miś marynarz.



Dziękuję wszystkim odwiedzającym i zachęcam do komentowania.
Przyjmę każdą krytykę. 

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Grubaska jest najlepsza!!!!:))) ŚWIETNIE i oby tak dalej!!!... Tilda jak widać nie jest taka trudna

decomarrys pisze...

Dziękuję, chyba nie jest taka skomplikowana jak się wydaje. Mały kłopot sprawiają ubrania ale jakoś dałam radę :)

Deco-pasja pisze...

Bardzo ładnie sobie poradziłaś i z ubrankami :) Fajne te Twoje Tildy :) i Miś Marynarz też :)))

decomarrys pisze...

Bardzo Ci dziękuję za odwiedziny i miłe słówko.

delfina pisze...

No to witam w klubie:D Szyj , szyj , bo pięknie wychodzi , a i zapał widze jest , a to najważneijsze:D Pozdrawiam cieplutko .

decomarrys pisze...

Delfina taka pochwała z Twoich ust to miód na moją duszę.
Dziękuję.

OxiGra pisze...

Sliczne!!! Nie lubie szyc więc z wielką przyjemnością oglądam i podziwiam Tildowe wytwory:) A Grubaska podbiła moje serce!!